
Dziś Dzień Świętego Walentego. Jak go uczciłem? Tak, jak mogłem przewidzieć...
Przede wszystkim spędziłem większość czasu na czytaniu artykułów branżowych, trochę pogrzebałem przy kodach moich stron. Zaparzyłem sobie herbatę w czterech kubkach, wypuściłem psa, ówcześnie go karmiąc. Napisałem dwie wiadomości walentynkowe, zastanawiając się, jak napisać trzecią, z której w końcu zrezygnowałem. Miałem ochotę wyjść i przejść się po Warszawie, ale w końcu i to sobie odpuściłem. Dowiedziałem się też, że będę miał przełożone spotkanie z psychologiem oraz chirurgiem. Ten pierwszy w czwartek, ten drugi - piątek.
Mam nadzieję, że moje zachowanie aż nazbyt nie rzucało się w oczy swoim gorzkim wydźwiękiem. Starałem się zachowywać dystans do wszystkiego, co dziś pojawiało się na Facebooku, a tyczyło się miłości, związków i innych podobnych wątków. Włączając w dwa walentynkowe serduszka od jednej dziewczyny, którą staram się trzymać na dystans. Zaczyna mnie irytować jej ciągłe klikanie na "Lubię to!" pod praktycznie wszystkim, co opublikuję...
A na wieczór został mi mój bezbłędny koc i pisanie tego bloga. A gdy skończę, pójdę wcześniej spać.
_________________________________________
♫ Tom Waits - I Hope That I Don't Fall In Love With You
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz