W najbliższy czwartek mamy porozmawiać. A po tym, co przeczytałem dziś, że spotkała się z Darkiem, czyli kolesiem, który zrobił na niej takie piorunujące wrażenie, mam wrażenie, że wiem, o czym może być ta konwersacja. Czy raczej jej monolog, jak mi mówi przeczucie.
Po ostatniej domówce, na której byliśmy, miałem wrażenie, że nasze kłótnie są bez sensu. Są pełne bólu, żalu, pretensji, apatii. Czasami przebija się pierwiastek chęci zmian, ale szybko znika z jej twarzy, z jej zachowania. Albo ja nie potrafię już go odczytać.
Stałem na stacji Warszawa Śródmieście i czekałem na SKM-kę. Spojrzałem do góry, na ruchomą informację, jaki pociąg ma przyjechać. Akurat zmieniały się litery. Podniosłem rękę i zasłoniłem ich widok. Tak, jak kiedyś, drocząc się z Dziewczyną. Mięśnie drgnęły i prawie się uśmiechnąłem, ale przypomniałem sobie, w jakim gównie teraz tkwię i... zamyśliłem się. Stałem tak, z tą ręką podniesioną, a ludzie przechodzili obok, w tę i z powrotem.
Poczułem, że muszę zapalić. Na szczęście nie miałem przy sobie paczki, a pociąg podjechał zgodnie z rozkładem.
_________________________________________
♫ Pearl Jam - Nothingman
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz