
Teraz już wiem, że to bardzo głupie z mojej strony. I choć nadal sprawy nie uważam za zamkniętą i mam nadzieję, że uda się ją zamknąć pozytywnie, to nie będę nikogo zmuszał do czegokolwiek, a błaganie o miłość wydaje się wręcz upokarzające. Oczywiście nadal odczuwam smutek, kiedy na cały dzień przyjdą dwa, trzy SMS-y składające się, sumarycznie, z góra siedmiu słów... Denerwuję się, gdy wspomni o tym kolesiu, który nie wiadomo skąd się urwał... Ale powtarzając, jak mantrę, słowa if you love somebody, set them free, staram się pocieszać się, że innej drogi nie ma.
... bo jeśli wróci (tudzież - przyjmie na nowo), to znaczy, że kocha...
... prawda?
_________________________________________
♫ Absynthe Minded - Envoi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz