Ostatnio popularnymi wpisami są...

2010-04-27

Jeden

Są pewne sprawy, nad którymi nie trzeba się długo rozwodzić. Trzeba powiedzieć o nich, choć może niekoniecznie wprost.
Stało się. Jak zwykle pod presją nie czułem się najlepiej, więc wyszło, jak wyszło. Ale Ona była zadowolona.
W drodze powrotnej, niejako z automatu odciąłem się od świata zewnętrznego. Puściłem muzykę, w tym wypadku soundtrack z Braida, i odpłynąłem.
Zadzwoniła do mnie, kiedy byłem już w domu. Powiedziała, że płakała ze szczęścia. W tym momencie poczułem, że coś mnie złapało za gardło. Chciałem się do niej przytulić i już nigdy nie wypuścić. Trwać tak wiecznie, razem.
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
♫ Celldweller - La Puerta Del Diablo

2010-04-22

Pogwałcenie prawa?

Oglądaliśmy film u mnie w mieszkaniu. Pozwoliłem sobie na wybór repertuaru - coś lżejszego, komedia Good Luck, Chuck. Przytulania się nie było końca - w sumie mi to pasowało. :)

Jechaliśmy drugą linią autobusów, które jeżdżą na trasie ode mnie do niej. Usiedliśmy na samym końcu, który wydawał się kompletnie opuszczony. Było dlatego, iż pozostali pasażerowie usadowili się. z samego przodu.
To mogło skończyć się inaczej. Mogliśmy przegadać lub ostatecznie przemilczeć drogę. Ale oboje, podświadomie, postawiliśmy na jedną kartę i daliśmy się ponieść pożądaniu.

Po tym, jak rozpiąłem jej guzik od spodni i rozsunąłem suwak, wśliznąłem się za jej figi. Jedną ręką pieszcząc ją, drugą złapałem ją za włosy i przyciągnąłem, by pocałować ją namiętnie. Sam czułem drżenie mych ust, kiedy to tak lubieżnie dotykałem jej ciało. Pomyślałem, że w sumie tylko brakuje, by ona "zajęła" się mną, by  wybuchnęła w nas żądza niemożliwa do kontrolowania. Jednocześnie mówiłem sobie, że tego nie zrobi, jak i chciałem, by właśnie tak się zachowała.
Po chwili zaczęła krążyć dłonią w rejonie mojego krocza. A jednak to zrobi...
Kiedy przesuwała ręką po moim członku... W sumie nawet nie wiem, jak to opisać. Czułem ten dziwny rodzaj podniecenia z faktu, że paręnaście metrów dalej są ludzie - nie mówiąc już o świecie za szybą. Ale To była jedna z najlepszych rzeczy, jakie mogą spotkać faceta. Kobieta na tyle odważna, by tego spórobwać warta jest każdego poświęcenia.
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
♫ Blue Six - Love Yourself

2010-04-20

Reguły zemsty?

Mówi się, że chcąc kogoś zabić, nie można odbierać tego czynu osobiście.

"Czy to ta kanapa?"
Spojrzałem się na nią, z początku zdziwiony. Po drodze mój wzrok zatrzymał się na przykurzonej, skórzanej kanapie. Bodajże nasza pierwsza zerówka "na serio".
"Tak." - odparłem z lekkim uśmiechem. Chyba go nie zobaczyła, bo się odwróciłem dość szybko.

Zrobiłem jej pełną analizę zachowania - co powinna zrobić, a czego ma się wystrzegać na imprezie, na której ma być jej były. Może wcale nie pójść na nią. Może przyjść z innym typem, z którym się ostatnio spotyka. Nie wiem, czy w ogóle dojdzie do tego spotkania. Ale chciałem trochę rozruszać szare komórki.
"Aha... Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to na pożegnanie powiedz mu, że Przedostatni go pozdrawia. No i jeszcze powiedz, że to nic osobistego."

Moja była poprosiła o spotkanie. Chodziło o jej magisterkę. Spotkaliśmy się i popracowała nad mapą, a ja zająłem się piciem herbaty i czytaniem komiksu. Kiedy skończyła, zaczęliśmy wracać do domu i po drodze zaczęła mówić o chłopaku, który jej się spodobał. Poprosiła o radę
Zrobiłem jej pełną analizę zachowania - co powinna zrobić, a czego ma się wystrzegać, by zdobyć go. Kiedy jej wytłumaczyłem co i jak, stwierdziłem, że zadrwię sobie z tych typów, przeciw którym układam plany.."Aha... Jeśli coś pójdzie niezgodnie z planem, to na pożegnanie powiedz mu, że Przedostatni go pozdrawia i twiedzi, że jest cipą. No i jeszcze powiedz, że to nic osobistego."
W tamtym tygodniu złowieszczy uśmiech często gościł na mej twarzy.
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
♫ Blue Stahli - Throw Away

2010-04-11

Po pięćdziesiądce będzie z górki?

Tak ludzie powiadają.
W sumie dopiero dzień po ostatnim poście zauważyłem, że osiągnąłem liczbę 50 wpisów. I przy okazji 51. wpisu pomyślałem, że zmienię trochę to miejsce - z szaroburego na odrobinę bardziej kolorowe. :)

 Tak wyglądała pierwotna wersja logo tego bloga. Dziewczyna jednak słusznie zauważyła, że kolor napisu będzie się zbyt bardzo odcinał.
A to już wersja poprawiona i obecnie "wisząca" na górze.
W sumie to tyle. ;)
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
♫ The Polish Ambassador - The World

Miesiączka?

Dziewiątego kwietnia przypadł pierwszy miesiąc naszego związku.
Jadąc do Dziewczyny, przejrzałem zawartość portfela. Pusto, jak zwykle. Poczułem smutek, że nie mogę jakoś jej sprawić przyjemności choćby małym podarkiem czy kwiatami. Dlatego postanowiłem, że dostanie coś innego.

Nie wiem, czy doszła. Bardzo możliwe, że tak. A nawet, jeśli nie, widziałem po niej, że przeżyła coś naprawdę, niesamowicie przyjemnego. Wygląda tak uroczo z rumieńcami na twarzy, z rozczochranymi włosami, płytkim oddechem i zagryzionymi wargami.

Cały czas słyszę, kiedy innego dnia powiedziała to mi. Powiedziała swoim słodkim głosem. Tym, którym mi oznajmia, że mnie kocha. Ale w tym głosie była też pewna zaciętość i nutka figlarności. Szeptała więc mi do ucha słowa, które wywołują lubieżny uśmiech. "Chciałabym, żebyś kiedyś powiedział mi A teraz Ciebie będę rżnął i to właśnie zrobił." Nawet teraz, siedząc w ciemności, się uśmiecham.

"A Ty, co czujesz podczas orgazmu?"
Nie wiedziałem, jak to określić. W sumie, to nigdy tak na dobrą sprawę się nad tym nie zastanawiałem. "Po" moje myśli krążyły wokół kobiety, która mnie doprowadziła do tej rozkoszy. I tylko czasami, jak na złość, łapie mnie melancholia. Może to dlatego nazywa się to "małą śmiercią"?
~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~
♫ Chandeen - Echoes