Ostatnio popularnymi wpisami są...

2011-06-20

Motto miłości?

Bo widzisz, jeśli naprawdę kogoś kochasz, to nie zrezygnujesz z niego nigdy. Rozumiesz mnie? Nigdy. Choćby nie wiem co zrobił, gdzie był i z kim był. Zawsze wracasz, nieważne jakby Cię zranił. Czekasz i zastanawiasz się co teraz robi, gapisz się całymi dniami na telefon, oczekując że zadzwoni. Jeśli kogoś kochasz to o niego walczysz. Bezwarunkowo. O niego, o jego szczęście, o to żeby cieszył się każdym dniem, każdą chwilą. I nie poddajesz się - wiesz, że nie możesz się poddać, bo ta osoba jest wszystkim co masz na tym świecie, co cię tu trzyma. Jest czymś więcej niż tlen, jest sensem każdego twojego dnia, każdych twoich wzlotów i upadków. A gdy upadasz, podnosisz się tylko i wyłącznie dla niej. Tak, to właśnie jest miłość.
Jeśli wychowujesz się na wartościach, które są kultywowane w czasach obecnych, będziesz się z tego tekstu śmiał/-a. Jeśli jednak jesteś, nie daj Boże, kimś wrażliwszym, nie jesteś w lepszej sytuacji. Czymś takim jesteśmy karmieni prawie cały czas. Nie ma miejsca na jakiekolwiek podejście rozsądne. "Umieraj za miłość! Zrób wszystko, co w Twojej mocy, a na pewno miłość Ci to wynagrodzi!"
Co za głupoty...

... ale tęsknię i myślę o Niej, o tym co robi, jak żyje, jak się jej układa i tutaj jest ewidentnie moja słaba strona...
_________________________________________
♫ Fink - Make It Good (Radio Edit)

2011-06-19

Kolejny piątkowy wieczór?


Umówiłem się ze znajomą, by wyjść gdzieś w piątek wieczorem. Nie chciałem siedzieć w domu sam, szczególnie, gdy dzień wcześniej Młodoruda i 2 trefl zgotowali mi wyjątkowo niemiłe atrakcje. To tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że tam nie mam czego szukać - a już tym bardziej miłości.
Stałem na peronie i pochłaniałem chłód dżdżystego dnia. Ludzie niecierpliwie czekający na pociąg zgromadzili się pod zadaszeniem, więc byłem jedyną osobą, która stała w deszczu.
Ochrypły głos śpiewał kolejne słowa coveru "The Power of Love". Mógłbym przysiąc, że zamiast love było tam loath...
Po ponad godzinie czekania stwierdziłem, że to nie ma żadnego sensu. I wróciłbym grzecznie do domu, gdyby nie informacja, że znajomi spotykają się w pubie. Pomyślałem, że wpadnę na chwilę, może wypiję jedno piwo...

Obudziłem się koło blondynki. Zacząłem swój codzienny rytuał pobudki. Polega to na zadawaniu sobie pytań, czy pamiętam, co się działo przez ostatnie dwanaście godzin.
Piliśmy w barze? Pamiętałem.
Piliśmy więcej w barze? Pamiętałem.
Opuściliśmy bar, by pić jeszcze więcej? Pamiętałem.
Trafiliśmy do czyjegoś mieszkania? Pamiętałem.
Spałem z tą blondynką? Oj, pamiętałem.
"Cześć." powiedziała, przeciągając się.
"Hej." odpowiedziałem, przeciągając wzrokiem po naszych ubraniach, leżących w bezładzie po podłodze.
"Muszę się zbierać zaraz na pociąg."
No tak, miała gdzieś jechać dziś... Chyba coś z pracą. Ale pomyślałem, że nie mogę tak po prostu puścić nagiej kobiety z pustymi rękoma.
"Myślę, że masz jeszcze trochę czasu..."
"Na co?" zapytała, uśmiechając się.
Zamiast odpowiedzi, zacząłem ją całować. Po chwili gładziłem jej szyję, by zaraz złapać ją za włosy i skierować głowę poniżej pasa.

"To dopiero było party hard!" znajomy zadowolony z siebie wymamrotał, gdy odwiedziliśmy go w pokoju obok. Stwierdziliśmy, że musimy się spotykać częściej.

To było tydzień temu. W tym tygodniu sytuacja się praktycznie powtórzyła. Ale o tym innym razem.
_________________________________________
♫ Richard Cheese - Chop Suey!

2011-06-10

Fink - "All Cried Out"


You took your time
To come back
This time
The grass has grown under
Your feet
In your absence
I changed my mind
Someone else is sittin' in your seat

I know that I said
There'd be no one else
I know that I said
I'd be true
But baby I got a cupid arrow
Here's the short and narrow
I've nothing left to offer you

All cried out
A whole lot of loving
For a handful of nothing
All cried out
It's hard to give you something
When you're pushing me

So don't look surprised
There was no disguise
You knew where I stayed
From the start
So stop
Look around you
You're right back where I found you
Take back your cold and empty heart

All cried out
whole lot of loving
a handful of nothing
All cried out
It's hard to give you something
when you're pushin' me

You go your way
I'll go mine
I won't stay around here
Don't you waste my time

All cried out
All cried out
It's hard to give you something
When you're pushin' me

It's hard to give you something
When you're pushing' me



Piosenka, która miała się pojawić po stu dniach. Nadszedł jej czas.

2011-06-09

Iluzoryczna rozmowa?

"I jak jest?"
Czuję jego uśmiech i drwiące spojrzenie.
"Wiesz dobrze. Jesteś tu, przy mnie, cały czas."
"Wyzbyłeś się już złudzeń?"
"Tak. O ile dziś w nocy czułem coś do Młodorudej... a nawet napisałem jej, że chciałbym się z nią kochać, tak teraz... Dla mnie umarła."
"Po co założyłeś obrączkę?"
"To też wiesz. To są blizny, które dają o sobie znać. Doświadczenie to za mało, bo często przychodzi niepamięć. A wtedy jesteśmy obnażeni na ciosy. Ale jeśli będę spoglądać na nie, będę pamiętał. To trochę jak rozdrapywanie ran, żeby nie pozwolić sobie na kolejne."
"Odczuwam nutkę goryczy w twoim głosie..."
"Spieprzaj. Zawsze wytykałeś mi błędy i podkopywałeś wiarę w ludzi, w miłość."
"Przejechałeś się na nich czy na mnie?"
"Na nich. I za to cię NIENAWIDZĘ."
Uśmiech bardzo powoli rzednieje.
"Chcę tylko, byś był taki jak dawniej, gdy nie wierzyłeś w nic."
"A ja z wszystkich sił staram się, by nie być takim."
"Każdy Cię opuści, ale ja będę przy tobie."
"Pierdol się i po drodze zabierz swoją wierność."
"Powinieneś już wiedzieć, że wierność to głupota. To, po co jestem, to ostrzeżenie, byś przypadkiem nie próbował ZNÓW uwierzyć w ideały."
"Wiesz, co mi powiedziała? Że te półtora miesiąca z 2 trefl było dla niej ważniejsze, niż nasz cały rok! To takie..."
"Upadlające?"
"Smutne. Ekstremalnie, tak do szpiku kości. Czuję się, jakby każdą komórkę ciała ktoś obił kijem, a moje płuca bolą mnie, jakbym wypalił trzy paczki papierosów pod rząd."
"Coś jeszcze?"
"Brakuje mi już łez to żalu i sił do złości. Poddaję się."

Trudno jest walczyć z samym sobą, jeśli wersja odarta ze złudzeń ma argumenty pasujące do aktualnej sytuacji.
_________________________________________
♫ Black Sabbath - Changes

2011-06-08

Bitwa na noże?

"Jest może płyta Nilsa Pettera Molvaera? Jakakolwiek, choć najlepiej, gdyby była Re-Vision."
"Po co Ci?"
"No... lubię go."
"Ale jest zajebiście przygnębiający."
"Ale go lubię."
"Może zamiast dla siebie, powinieneś jemu dać do przesłuchania?"
"Cha, to dobry pomysł. Problem rozwiązałby się sam."

Spotkałem się z 2 Trefl. Mieliśmy sobie wytłumaczyć, co się działo między mną a Dziewczyną (obecnie Młodorudą). Podchodziłem do tego spotkania z dystansem - czego mogłem się spodziewać od faceta, który zajął moje miejsce oprócz wkurzania mnie swoją samą obecnością?
Spotkaliśmy się w barze. Kupiłem kolejne piwo i... zacząłem opowiadać. Jak to wszystko się układało. Jak się spieprzyło. Odpowiadałem na jego pytania tak szczegółowo, jak tylko potrafiłem. I w sumie tylko na jedno nie umiałem znaleźć rozwiązania.
"Dlaczego nie jesteście razem, skoro się tak kochaliście?"
Nie wiem.
N i e  w i e m .
N  i  e   w  i  e  m  .
Najlepiej, gdyby się zapytał swojej obecnej dziewczyny.

Miałem wrażenie, że z czasem, który nam mijał na pogaduszkach, obaj dochodziliśmy do wniosku, że Młodoruda jest jeszcze niedojrzała. Nie padło to słowo, choć w pewnym momencie szukaliśmy określenia. Coś musi być na rzeczy, skoro wszyscy znajomi mi to mówili, a teraz nawet samemu 2 Trefl chodzą podobne myśli.

"Ostatnio miałem wrażenie, że mnie okłamywała. Wiesz, na przykład - że wchodziła na mojego bloga, choć mówiłem jej, by tego nie robiła."
"Wchodziła."
Dobrze wiedzieć. Przypomniało mi się, co mówiła poprzedniej niedzieli. Że mnie nie mogłaby okłamywać, bo to byłby brak szacunku dla mojej osoby. A jako, że jestem dla niej ważny, bla bla bla. Teraz już wiem.

Myślę, że gdyby los nie rzucił nas po przeciwnych stronach barykady, mógłbym go polubić. Wiem, że był zdziwiony tym, co powiedziałem o naszej... mojej... przeszłości. O tym, że wyznaję staromodne zasady - wierząc w wierność i szczerość, a jednocześnie nie starając się ograniczać za bardzo swojej partnerki. Twierdził, że myśli dokładnie tak samo.
Może tu jest ten problem? Może kobiety oczekują prymitywów, a gdy okazujemy się myślącymi i czującymi istotami, nie wiedzą, co mają zrobić?
Cholera wie.
_________________________________________
♫ Celldweller - So Long Sentiment