Ostatnio popularnymi wpisami są...

2010-07-31

Słomiany wdowiec?

Dziewczyna wyjechała na dwa tygodnie na Mazury. Będę za nią tęsknił, ale myślę, że przez ten czas uda mi się zrobić małe podsumowanie paru rzeczy. Normalnie byłem zbyt zalatany, żeby to zrobić, a teraz, kiedy nie zostało mi nic innego, jak siedzieć w domu, skupię się na tym.
Dodatkowym plusem, choć trudno z początku to zaakceptować, jest fakt, że nie będę musiał jeździć do niej do domu. Tam, gdzie jest kot i wszędzie pełno jego alergenów. :|
Mam nadzieję, że kiedy zamieszkamy razem nie będzie żadnych trudnych wyborów typu "Przedostatni albo kot". Ja nie mam nic przeciwko zwierzętom. Lubię je. Ale nie mogę przebywać z takimi, które gwarantują mi permanentne podrażnienie skóry.
_________________________________________
♫ Black Stone Cherry - Peace Is Free

2010-07-27

Rezerwacja? (ciąg dalszy)

Zakupiłem obrączki. Dwie takie same, proste w swojej ornamentyce (której w sumie nie ma). Coś delikatnego, co będzie dobrze komponowało się do jej delikatnych, troskliwych dłoni.
Gdy przybyłem do niej, nie mogłem wprost wytrzymać z podniecenia, by pokazać jej prezent. Tak zawsze mam - ale kiedy chodzi o prezent dla niej zawsze to uczucie chęci obdarowania jej jest jeszcze większe!
Z zawziętą miną powiedziałem, żeby zdjęła starą obrączkę, po czym powoli wsunąłem na jej palec serdeczny srebrnawy, matowo-szczotkowany (tak to się poprawnie nazywa?; po angielsku określa się to jako brushed) symbol związania się dwóch osób.
_________________________________________
♫ Bersarin Quartett - Mehr als alle andere

2010-07-26

Rozmowy powszednie?

"... i dlatego uważam, że pierwsze razy są najgorsze. Wiesz, może nie tyle straszne, co bardzo czuć presję. Ja wtedy po prostu nie mogę ot tak kochać się..."
Pomarańczowy uniósł brwi, jakby był zaskoczony, ale też rozumiał, co miałem na myśli. Zamiast mówić cokolwiek, ujął piwo i upił trochę z kufla.
Parę dni wcześniej pojechaliśmy po jego aparat. Przymierzał się do kupna aparatu od dłuższego czasu. Już dwa razy nawet prawie go miał, ale zawsze coś nie pozwalało mu zakończyć transakcji. Teraz jednak mieliśmy zakończyć okres oczekiwania - i chciał, bym przy tym był. To dla mnie bardzo ważne, że mogłem mu towarzyszyć zarówno przy sprawdzaniu jego wymarzonego Nikona D90 (choć oczywiście myślał wcześniej o innych modelach), jak i przy piciu piwa dolewanego spod stołu.

"... i dlatego uważam, że mam złe podejście do seksu."
Uniosłem brwi. Tym razem jednak nie byłem zaskoczony. Widzę, że Niebieska poszukuje samej siebie. Na to trzeba czasu i energii.
Nasza rozmowa cały czas krążyła w rejonach miłości. O ile nasze pierwsze rozmowy, za dawnych czasów, dotyczyły smutnych ideałów, tak teraz chodziło o konkretną, fizyczną część amorów. I jakoś tak zeszło na "top listę". Dla tych, którzy nie pamiętają - top lista, czyli zbiór osób, z którymi chciałbym pójść do łóżka.
Otóż ze zdziwieniem przyjąłem informację, że Niebieska też ma taką listę. Teraz kiedy myślę o tym, zbiera mi się na śmiech - przecież każdy ma pewnie taką listę. To nic nadzwyczajnego.
No, prawie. Dowiedziałem się bowiem, że figuruję na niej. Nie powiem, połechtało mi to ego. Na szczęście już dawno nauczyłem się nie słuchać odgłosów z mojego mrocznego wnętrza i nie przejmować się przyjemnością, która mogłaby przyćmić mi logiczne myślenie.
_________________________________________
♫ Apocalyptica - Hope

2010-07-21

Powinność sługi?

SMS wysłany o 05:59. Tak, rano.
Zrobiłem mały research i okazało się, że Playhouses, które mi wysłałaś to tak naprawdę Wolf Like Me.
Ale dziękuję za piosenkę. :*

Jechałem autobusem na spotkanie z Dziewczyną, kiedy nagle ktoś stanął nade mną i zaśmiał się dość głośno. Spojrzałem się mętnym wzrokiem i po szortach i bluzce zatrzymałem się na twarzy. Była to Niebieska.
"Zastanawiasz się, dlaczego nie jadę samochodem?"
Rzeczywiście, już dawno nie słyszałem, by ostatnio gdzieś poruszała się inaczej, niż jej samochodem. Myślałem, że była pod wpływem, pamiętając, jak czuła się ostatnio i ile piła.
"Jesteś pijana?"
"Nie, okradli mnie."
"Ale że samochód?" Byłem nieźle zszokowany.
Wyjaśniła mi, że złodzieje zabrali klucze, dowód rejestracyjny, parę innych drobiazgów, w tym paroletnie buty. Zostawili jednak laptop. Tak, to ma sens.

Chcę pogadać z Dziewczyną o sytuacji w domu - zarówno moim, jak i jej. A jest co opowiadać...

"Chłopaku, zrób mi minetkę."
"No nie wiem, nie chce mi się."
:: niskim głosem :: "Jako Twoja Dziewczyna, rozkazuję Ci..."
Oboje wybuchnęliśmy śmiechem. Takie nasze małe nawiązania do serialu "True Blood", którego oglądaliśmy dwa odcinki w dniu dzisiejszym.
_________________________________________
♫ TV On the Radio - Wolf Like Me

2010-07-18

Stu lat młodej parze?

Piszę, czując, jak alkohol wypity dnia poprzedniego cały czas nie chce dać się zapomnieć. Do tego trzeba jeszcze doliczyć krótki sen, pieszczoty w łóżku i gorący dzień.
Wczoraj zrozumieliśmy dlaczego klimatyzacja to jeden z ważniejszych elementów wesel. Gdy w dni, których temperatura powietrza waha się między 35 a 40 stopniami zbierze się około 100 osób, parna atmosfera jest właściwie nie do uniknięcia. No i poczęstunek... Gorące dania były naprawdę gorące, a alkohol... robił swoje. Niemniej bawiłem się dobrze. Udało mi się przełamać moją niechęć do tańca, pogadałem z nietuzinkowymi ludźmi, zjadłem smaczne jedzenie... Tylko ten męczący powrót...
Właśnie pada deszcz. Dawno nie było już tak przyjemnej temperatury za dnia. Dla mnie takie zachmurzenie mogłoby się utrzymywać jak najdłużej. Jem więc borówki amerykańskie i wyglądam przez okno. Wsłuchuję się w miły dźwięk kropel spadających z nieba.
_________________________________________
♫ Kayah & Bregovic - 100 lat młodej parze